Lekkim Fałszem
Seks, kłamstwa i kasety VIDEO
Ciemna strona rodzicielstwa 2013-03-21

Gdyby ktoś nie kupił najnowszego CUBS Men's Magazine - wrzucam dla ułatwienia ;)


      Nikt mnie nie ostrzegł. Nikt nie mówił, że będzie z nimi tak ciężko. Nikt nawet słowem nie wspomniał jak będą męczyć. Nie, nie mówię o dzieciach. Mówię o innych rodzicach :)
Też to zauważyliście? Ludzie od zawsze rywalizują, ścigają się i przechwalają, kto ma lepszy dom, pracę, samochód. Normalka, irytująca proza życia i ludzkie ułomności. Ale kiedy w grę wkraczają dzieci, zabawa wkracza na zupełnie nowy poziom. Aha – i zaznaczam, że nie mówię tu o przyjaciołach, bo tych mam normalnych. Ale „znajomi” to już zupełnie inna historia :)
Na pierwszy ogień idzie płeć dziecka. Jeśli jesteś chłopakiem – musisz mieć syna. No bo syna to się na piłkę zapisze i w Reprezentacji może będzie grał. No bo przecież każdy syn gra w Reprezentacji, nie? Tata syna to tata lepszy, dumniejszy. Kto ma córkę, przegrywa już na starcie. Najgorzej jak ma więcej córek. „Co będziecie mieli? Drugą ą córkę? Aha... No trudno, najważniejsze żeby było zdrowe...”. Jak ktoś ma parkę mieszaną, to ma rodzinę z reklamy. Jak ktoś ma dwie córki to ma rodzinę do reklamacji.
„A śpi wasze dziecko w nocy? Bo nasze śpi caaałą noc i w ogóle nie płacze. Anioł – jakby nie było dziecka”. Aż strach powiedzieć, że Twoje własne obudziło się o czwartek nad ranem i nie spało do piątej. Gorsze, znaczy... Mniej grzeczne już na wejściu. I żeby ci ten inny rodzic ziewał co drugie słowo i sińce pod oczami miał jak talerze, to w zaparte będzie szedł, że od tego spania ciągłego jest taki zmęczony.
Z czasem robi się coraz lepiej. Dzieci raczkują, zaczynają mówić, potem chodzić. Nie ma złudzeń: to wyścig na czas własnie. Kto pierwszy ten lepszy i nie ma zmiłuj. „A moja to chodziła jak miała 7 miesięcy”, „A mój to mówił jak miał pół roku”, „A moja pisała jak miała pół, tylko drukowanymi”, „A mój pisanymi, tylko niewyraźnie”. I tak dalej, aż do granic absurdu. Trochę się nawet ostatnio zmartwiłem, bo moja młodsza córeczka ma 3 miesiące i jeszcze nie umie czytać. Ale nie przyznam się, będą mi dziecko wytykać palcami.
Z wyścigu na czas łagodnie przechodzi się w wyścig na dbanie o rozwój potomstwa. Takie normalne przedszkole, w którym maluchy biegają po sali, malują i układają klocki to przedszkole dla rodziców, który spisują swoje dziecko na straty. „A u mojego dziecka, w prywatnym, baaardzo dobrym przedszkolu, każde dziecko ma laptopa, angielskiego uczą się po francusku i już przerobili materiał z klas 1-3”. Fajnie, zazdroszczę. U nas wczoraj malowali Panią Jesień. Nieuki jedne...
Rozwój psychofizyczny malucha to rzecz ważna, ale i tak kryterium najważniejszym jest grzeczność owego pacholęcia. Podczas spotkania ze „znajomymi” lepiej żeby dziecko nie upuściło nic z widelca na stół. Broń Boże nie skrzywiło się na widok surówki z kiszonej kapusty. O zostawieniu czegoś na talerzu nawet nie wspomnę. A po jedzeniu zabawa: spokojna, wyważona, bez biegania, hałasu, krzyku. Oczy znajomych widzą wszystko i wychwycą najdrobniejsze naruszenie dziecięcego savoir vivre. O czym, rzecz jasna, nie omieszkają poinformować innych znajomych: „Wiesz, a ta ich córka, to normalnie jak byliśmy w restauracji i czekaliśmy godzinę na jedzenie, to powiedziała, że jej się nudzi i wstała od stołu. Wyobrażasz to sobie? Chciała się BAWIĆ W RESTAURACJI!”. Od wielu miesięcy piszę do McDonalda listy z prośbą o usunięcie kącika zabaw dla najmłodszych...
Moja starsza córeczka ma 5 lat. Jesteśmy w trakcie bitew „ze znajomymi” na zapisanie dziecka na jak największą ilość zajęć dodatkowych, czytania jak najtrudniejszych lektur na dobranoc i słuchania jak najpoważniejszej muzyki. Niektórzy z owych znajomych wstydzą się, że ich dzieci pląsają sobie w pokoju do rytmu „Gangam Style” i „Ona tańczy dla mnie”. Domyślam się, że kilkuletnie stworki powinny tańczyć do Szopena i Jana Konstantego Kulki. Ale ja się nie znam. Ja, wraz z moimi dziećmi, przegrywam na razie na każdym polu. Boję się nawet pomyśleć co będzie, kiedy pójdziemy do szkoły.. A może ich nie puszczę? Powiem, że nie chodzą, bo już wszystko „umią”...Bo wtedy w końcu wygram, prawda?
 

Dzien dobry Państwu 2012-12-13

 

Dzien dobry Panstfu. Nazywam sie Kalina i mam tydzien. No, morze trohe wiecej, ale mama muwi, rzeyby zawsze muwić, ze sie ma mniej nisz naprawde. Mieszkam z moim tatom Wojtkiem, z mamom Zanetą i siotra Lilkom. Tata muwi, że spiewa w jakims zespole, ale ja mó nie wieże. Spiewał mi wczoraj kołysanke i nie wydaje mi sie, rzeby ktos go przyjał do jakiegos zespołu. 
Mama podobno ma na imie żaneta. Ale tata do niej ciongle muwi poczekaj, wienc chyba tak ma na imie. Zaneta to mósi być jakies przezwisko. 
Siora jest sóper. muwi, ze jak cos chce od taty, to mósze zapłakac i tata od razu to robi. mama muwi, ze jeszcze morzna na niego groźnie spojrzec i tesz sie boi, ale nie moge groznie spojżeć, bo jeszcze slabo widze. albo tak tata po prostu wyglonda, jeszcze nie wiem.
Na swiecie jest sóper. cały dzien sie lerzy, troche je a potem śpi. ale chyba tylko dziewczyny tak mogom, bo tata tak chcial raz zrobic w łikend i potem jusz mó mama nie pozwoliła. 
no to ide sobie. to znaczy nie ide, bo nie ómiem hodzić, ale glowe sobie po prostu odwruce. 
Jeszcze tó pszyjde.
K.
Jak wrócę... 2012-11-13

...to Wam coś powiem :):)
Moje ulu top 10 PL 2012-10-28

1. Lady Pank - O Dwóch Takich Co Ukradli Księżyc. Spółka Borysewicz/Mogielnicki udowodniła, że piosenki dla dzieci mogą mieć jakość piosenek dla dorosłych. Dorota Rabczewska twierdzi, że jest odwrotnie.
2. Hey - Fire. Katarzyna Nosowska nie chodzi na otwarcia butików w Stolicy, nie pokazuje fotografom dzieci na ściance i nie rozbiera się w czasopismach dla panów. Doda, Marina i Edyta Górniak twierdzą, że w końcu powinie się Jej noga i nagra słabą płytę.
3. Wilki - Wilki. Managerką Roberta Gawlińskiego jest "od zawsze" Jego żona. Smutny wniosek dla wszystkich panów: żony jednak wiedzą lepiej.
4. TLove - Prymityw. Na oddziałach logopedii Muniek nie jest mile widzianym gościem. Lekarze nie lubią kiedy się ich nie słucha i ma przy tym rację.
5. Pudelsi - Psychopop. W 99% przypadków odejście wokalisty oznaczało koniec grupy. Nie mogę sobie przypomnieć kogo dotyczył ten 1%.
6. Big Cyc - Z Partyjnym Pozdrowieniem. Okazuje się, że studia polonistyczne mają bezpośredni wpływ na kunszt językowy. Niestety im dłużej nie chodzi się już do szkoły tym więcej się zapomina.
7. Chłopcy z Placu Broni- O! Ela. Bogdan Łyszkiewicz, dozgonny fan Johna Lennona, na własnym przykładzie pokazał, że nawet kopia może być oryginalna.
8. Dżem - Absolutely Live. Oryginalny skład Dżemu to dawno zapomniany przepis. A szkoda, smakuje najpyszniej.
9. Kury - P.O.L.O.V.I.R.U.S. Kury robią sobie jaja, ale w każdym żarcie jest ziarenko prawdy.
10. Video - Nie Obchodzi Nas Rock. W szkołach uczą, że nawet C.K. Norwid był doceniony dopiero po swojej śmierci. Niestety wiadomo, że poziom nauczania w polskich szkołach leci na łeb i szyję.



Bój sie Boga 2012-10-17

Mało rzeczy tak mnie irytuje jak Adam Darski i Jego uprawianie pseudofilozofii liczonej na tani poklask. Ja chodzę do Kościoła, boję się Boga i modlę ile wlezie. Modlę się, bo lubię i chcę. Nie wiem co przeszkadza komukolwiek, że jakiejś grupie osób jest to potr
zebne, albo co najmniej przydatne. Nie łażę po mediach i nie pluję na niewierzących. Nie przypominam sobie również sytuacji, w której w jakimkolwiek towarzystwie następował podział: wierzący bawią się w kuchni, niewierzący w dużym pokoju. Naprawdę nikogo to nie obchodzi. Poza Nerdżim, który jest Dodą ubraną na czarno. Efekt w jaki celuje ogranicza się do oburzenia starszych Pań, których obrażenie jest tak łatwe jak osłodzenie herbaty. Naprawdę nie jest żadnym wyczynem. A argumenty o tym, że księża lubią zabawy z bitą śmietaną są irracjonalne. Równie dobrze nie wzywajmy policji na miejsce np pobicia, bo policjanci chleją. Nie dzwońmy po pogotowie i straż pożarną, bo kradną i palą papierosy. No i do szkoły nie chodźmy, bo pan od wuefu podgląda dziewczyny w szatni. Nie obchodzi mnie to. Ksiądz to tylko pośrednik, nie czuję się przez niego i jego kolegów ograniczany, kontrolowany czy tłamszony. Kościół to nie Wiara. Można to rozdzielić przy minimalnych pokładach inteligencji.
Plucie na Kościół jest trendy, bo zapewnia Darskiemu miejsce na Pudelku. Fajna zajawka.

Sorry Kora, nie pali się 2012-08-31

Sorry Kora, nie pali się!

Ze strachem włączam ostatnio komputer. Internet - tak precyzyjniej. Codziennie martwię się, czy Monika jest już naprawdę szczęśliwa ze Zbyszkiem, drżę o wynik sekcji zwłok kota Anny i boję się mysleć, co będzie, kiedy na taka sekcję zabiorą kiedyś kota Jarka. Ale teraz jestem już naprawdę przerażony. Zawsze wiedziałem, że prześladują Żydów, gejów, niewierzących, a czasem niewierzących gejów Żydów. No i że Dorotę prześladują. To też wiedziałem. Ale w życiu nie pomyślałbym, że zabiorą sie kiedyś za naukowców...
Każdy zdrowo myślący człowiek wie, że Kamil jest niewinny. Nic złego nie zrobił. Pisze o marihuanie i jako naukowiec, musiał zadbać o doznania empiryczne. Z kolei jako honorowy członek Wolnych Konopii jest na pewno niepalący (moim zdaniem przyjął to zaszczytne stanowisko, bo zwyczajnie nie wiedział jak im odmówić). Nie miał zatem innego wyjścia jak po prostu zamówić określoną ilość maryśki - wystarczająco dużą, żeby dobrze wychodziła na zdjęciach - i fotografie te zacząć jej pstrykać. Idealny półśrodek, wilk syty, owca cała, ideały niezłamane. Zresztą kto z nas nie ma takich znajomych? Sam nie znam nikogo, kto trzymałby jointy w domu i je po prostu wypalił zamiast od czasu do czasu pstryknąć im fotkę. Tak się po prostu robi. Skręt? Pstryk i do domowego albumu. Lufka? Pstryk i sweet focia na fejsa. Worek? Pstryk i mmsem do mamy. To normalne. Gdzie trawa tam i aparat. Byle nie mowy, bo ten wtedy najczęściej za dobrze nie działa.
Ja Kamilowi wierzę. I widzę, że wierzę nie tylko ja, bo ludzie Kamila bronią. I jego asystentki, Kory, również. Dobrze, że ich bronią tak samo zaciekle jak innych naukowców, nawet tych zupełnie nieznanych. Gdyby stawali jedynie w obronie naszej dwójki, ktoś mógłby pomyśleć, że robią to tylko dlatego, że przy głośnym nazwisku łatwiej przypomnieć to swoje. Ale tak na szczęście nie jest i codziennie możemy usłyszeć: „Poniedziałek chroni przed więzieniem Jana Kowalskiego z Gliwic“. Albo: „Wojewódzki pisze felieton w sprawie aresztowania sąsiada z klatki obok“. Zbieżność nazwisk nieprzypadkowa.
Zobaczymy dokąd nas to wszystko zaprowadzi. Ważne, że znów jest coś, co odwróci uwagę wszystkich od naprawdę nieważnych problemów. Jakieś emerytury, bezrobocie czy głodne dzieci w szkołach... Kto by się tym zajmował. Najważniejsze czy pies odebrał przesyłkę za pokwitowaniem czy awizo na poczcie.
Żeby tylko Kamil, ani Kora nie pękli, żeby się tylko nie przyznali. Bo nie daj Bóg się złamią i seria niefortunnych zdarzeń gotowa. Kamil wyjdzie na nałogowego palacza, który chronił Korę, żeby jej nie zabrali Paszportu Polsatu. A przez Nią z kolei cień podejrzenia padnie na innych artystów. Niewinnych zresztą. Taki Witkiewicz napisał „Narkotyki“ nie dotykając używek. Marley o ich istnieniu nie miał pojęcia, a jeden saksofonista miał, ale się nie zaciągał. Także: broń Boże Korze.
Tylko Maciek ostatnio zgłupiał i przyznał się, że jara. Tak jakby ktoś miał uwierzyć, że ROCK kiedykolwiek chodził z trawą w parze. Ale to kłamczuch jest. Nie to co Kamil i Kora...

PS

„I tylko żeby nie było“: wpadł do mnie kolega z aparatem fotograficznym i zestawem Małego Naukowca i tak się do rozpuku śmiejemy przy okazji robienia zdjęć, że cos jeszcze przyszło mi do głowy. Oczywiście, że uważam, że wszyscy powinni mieć prawo do własnego, domowego laboratiorium i atellier. Skoro ludzie pozują do zdjęć z drinkami w rękach i petami w ustach, to konopie nie powinny być tu wyjątkiem. Ale dopóki prawo jest ułomne w tym temacie, to dobrze tylko, że nie uczą już łaciny w szkołach. Dura lex sed lex - ktoś mógłby jeszcze to zrozumieć...


Mieć czy być 2012-08-07


Też tak macie ze swoimi ulubionymi kapelami? Kupujecie kolejną płytę i myślicie: kurde, szkoda że już nie grają tak jak kiedyś. Pewnie tak. Ale macie też czasami pewnie inaczej: kurde, fajnie że nie grają ciągle tego samego, tylko kombinują. Nigdy nie wiedziałem co jest lepsze. Słuchałem Radiohead do wyrzygania, przez chwilę myślałem, że to najlepszy band na ziemi, a potem nie dałem rady i przegrałem po 2 z kolei, wygiętym albumie. Z Beatlesami miałem dokładnie na odwrót, im dalej w las tym lepiej. I niewiarygodne jaka drogę przeszli od She Loves You do Helter Skelter. U nich zmiany mi nie przeszkadzały. Gdyby jednak nagle Blink 182 zaczął grac inaczej, to popłakałbym trochę i porysował płytę o chodnik.
Słucham właśnie demówek na naszą płytę i znów skręciliśmy w inną, zupełnie zaskakującą drogę. Z jakiego powodu - nie mogę jeszcze nic powiedzieć :):):) Pewnie jedni się zrzygają, a inni zachwycą (pomijam obojętnych), tak jest za każdym razem. Mam tylko nadzieję, że dźwignę temat i wygram tę zażartą walkę pomiedzy mną, długopisem i kartką, bo sprawa jest tego warta :)
Aha - fajna ta inicjatywa Wojewody z promowaniem bandów. Takie akcje zawsze zasługują na pogłaskanie po głowie. Ale po co ma się pieprzyć Radio Zet? Przecież puszczanie muzyki jest po prostu OK. Komercja? Kit? Niewyrafinowane gusta muzyczne? Oj tam, oj tam. Niech się pieprzą ci, którzy te piosenki ponagrywali, bo to od nich zaczyna się całe nieszczęście ;)


Tym razem się nie smUdało 2012-06-26

Wszyscy jakoś tak poSmudnieli. Dziennikarze, byli piłkarze, trenerzy, przypadkowi przechodnie, pani co prowadzi pogodę i kariery nie może zrobić, a bardzo by chciała; aktorki ze słabych seriali też poSmudniały, a nawet jeden chłopak, co sie denerwuje, że jeden (słownie:jeden) jego żart sie ludziom nie spodobał. I zdenerwowali się wszyscy także. Że ten Smuda nie lubi w życiu zmian, że jak już coś zmienił to nie na to na co powinien. Na koniec wszyscy się wściekli nawet, że ten Smuda za nic ich wszystkich nie przeprosił. A ja w tym momencie się zadumałem. Nieładnie... Bo to nie Franiowi należą się baty. Należą się chłopcom, którzy piłkę pieknie kopią, ale niezbyt już pięknie w nią grają...


Polityka w Polsce 2012-06-08










Wychowanie 2012-05-30

Lili Langstrumpf w wersji dla mamy...



...i dla taty:



;)



Statystyki
Tylu Videomanniaków tu zajrzało
 
260396
Tyle komentarzy
 
11247
I tyle wpisów
 
152
Księga gości
 
Wyszukiwanie
Wyszukaj w tym blogu:
Fraza:
Od kalendarz do kalendarz
 
<a>Czytasz bloga? Zagłosuj!</a>
Aktualna liczba głosów:
 
5265
Archiwum
Rok 2014
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Zobacz serwisy INTERIA.PL